Sałatka z majonezem kieleckim – mój sposób na smaczne i zdrowe święta

autor: Monika Kasperczyk 22 listopada 2014, 41 views Kulinaria

221120149483

Dziś wchodzimy w temat zdrowego odżywiania na co dzień i od święta. Z tego powodu napiszę dzisiaj o mojej ulubionej sałatce. Kukurydza i seler to moje ulubione składniki. Nie znoszę tzw. suchych sałatek, których przygotowanie polega wyłącznie na zmieszaniu składników. Zaraz, zaraz ? A gdzie jest jakiś sos do tego ? Bez tego ani rusz ! Ale z drugiej strony… Te wszystkie sosy, dipy pełne konserwantów, barwników. Przecież przygotowując sałatkę zależy nam na tym, by była zdrowa i smaczna i cały efekt skomponowany ze zdrowych warzyw mamy zniszczyć dodając sos pełen konserwantów ? O nie ! Warto wybrać takie dodatki, które nie zawierają konserwantów i nie szkodzą naszemu zdrowiu. Takim właśnie dodatkiem jest majonez, Dzięki zawartości oleju ułatwia przyswajanie witamin A,D,E i K, które są rozpuszczalne tylko w tłuszczach. Należy jednak unikać majonezów typu Light czyli tych, które zamiast oleju zawierają wodę, a więc uniemożliwiają wchłanianie witamin. Jaki więc majonez wybrać ? Warto postawić na tradycyjne i sprawdzone produkty. Taki właśnie jest majonez kielecki, mój ulubiony. Króluje w mojej kuchni od zawsze.  Nie wyobrażam sobie tej sałatki bez niego , dlatego dziś chcę napisać o jej przygotowaniu.

Jest łatwa, prosta i pyszna, a także bogata w witaminy.
Por zawiera dużą ilość witaminy C, a także wapń, fosfor, potas, sód, żelazo i siarkę.  Ponadto ma działanie odtruwające. Seler oczyszcza organizm z toksyn. Ma działanie moczopędne i ułatwia odchudzanie.
Kukurydza zawiera silne antyoksydanty : luteinę i zeaksantynę, które chronią plamkę żółtą oka przed zwyrodnieniem.

Wszystkie składniki jakich potrzebujemy  na jedną porcję * jeśli chcesz, by sałatki było więcej – podwój porcję.

2 jabłka
1 duży por
1 puszka słodkiej kukurydzy
1 słoiczek ciętego selera w zalewie
1 słoiczek majonezu Kieleckiego Społem
3 jajka ugotowane na twardo
sól, pieprz

sałatka

Krok 1 ; Pora myjemy i dokładnie płuczemy, aby usunąć z liści ewentualny piasek. Następie kroimy go w cienkie plasterki. Ja używam do tego krajalnicy, ustawiając grubość plastrów na 2 mm.
Pokrojonego pora zalewamy gorącą wodą i zostawiamy na 10 min, potem dokładnie odcedzamy i wrzucamy do dużej miski.

sałatka (1)

sałatka (2)

Krok 2 ; Selera wyjmujemy ze słoiczka, dokładnie odsączamy z zalewy i dodajemy do pora.

sałatka (7)

Krok 3 ; Kukurydzę wyjmujemy z puszki, odcedzamy z wody, dodajemy do miski z porem i selerem.

Krok 4 ; Jajka gotujemy na twardo, a gdy wystygną, kroimy w kostkę. Ja najpierw kroję jajka w plastry, a następnie używam specjalnego sitka, które świetnie i dokładnie ,,pokroi” za nas jajka w kostkę. Dodajemy do reszty.

sałatka (4)

Krok 5 ; Jabłka obieramy ze skórki, kroimy w plastry, a następnie w kostkę. W tym przypadku również polecam sitko.

Krok 6 ; Składniki w misce dokładnie mieszamy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy majonez Kielecki. Wkładamy sałatkę do pojemnika i umieszczamy w lodówce. Sałatka najlepiej smakuje na drugi dzień.

sałatka (9)

sałatka (8)

I gotowe ! Teraz możemy rozkoszować się smakiem błogiego raju w ustach, które stanowi zastrzyk witamin dla naszego zdrowia. Jak to zrobić ? Po prostu BEZCHEMII ! :)

221120149480

Smacznego życzy Monika Kasperczyk !

 

Miętowo-malinowa herbata

autor: Dawid Kufel 16 listopada 2014, 26 views Kulinaria

 

Napar z miętą i maliną

BALI

Potrzebujemy:

  • 4 mrożone maliny
  • 2 mrożone jeżyny
  • 10 listków mrożonej mięty
  • 1 łyżeczka cukru lub miodu

Owoce i miętę wrzucamy do szklanki, zalewamy wrzątkiem, przykrywamy i odstawiamy na 10 min. Odcedzamy napar, słodzimy i gotowe.

Co daje taka herbatka?

Przede wszystkim rozgrzewa nasz organizm. Maliny są bogactwem witamin, żelaza, potasu, magnezu i wapnia, a ponadto działają przeciwgorączkowo. Owoce mają działanie napotne i ogólnie wzmacniające ze względu na zawartość witamin.

 

Mięta

Herbatę miętową zaleca się pić przed snem. Ułatwi ona zasypianie. Ma właściwości uspokajające i rozkurczowe. Mięta zawiera mentol, który redukuje uczucie zatkanego nosa. Dzięki temu, że mentol ma działanie kojące jest on również skuteczny na ból gardła i suchy kaszel, a także bóle głowy. Picie herbaty miętowej to skuteczny domowy sposób na zwalczenie nieprzyjemnego zapachu z ust.

 

Żywopłoty

autor: Dawid Kufel 10 listopada 2014, 39 views Ogrodnictwo

10804799_718192011600097_847906489_o

fot. Angelika Grzywacz

Żywopłot?

 

Stawiając dom często zastanawiamy się nad ogrodzeniem. Tymczasowo wybieramy siatkę, potem zmieniamy na ewentualny murek z kratownicą (czy cokolwiek innego). No i jest, dobrze wygląda. W sumie, wszyscy tak mają, to czemu ja mam być inny. Stoi taki płot, często trzeba wlewać w niego chemię, aby szybko się nie rozleciał, doglądać, malować itd. Ja dzisiaj wychodzę z inną inicjatywą, chciałem Wam przedstawić, drodzy Czytelnicy, kilka argumentów przemawiających za postawieniem żywopłotu. Pojawia się hasło żywopłot, a nam do głowy przychodzi kilka myśli: ligustr, bukszpan, przycinanie, brzydko. Nic bardziej mylnego! Odpowiednio dobrany żywopłot może mieć tyle funkcji ile jest gatunków roślin (no dobra, może trochę przesadziłem…), różnorodność odmian, kolorów, rozmiarów… Jest tyle aspektów, które można wziąć pod uwagę przy zakładaniu żywego płotu. Każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie!

 

 

Żywopłoty wymagają cierpliwości i przycinania, jest przy nich mniej, ale za to regularnej pracy. Płoty tradycyjne z „wiekiem” marnieją, stają się co raz bardziej brzydkie, w przeciwieństwie do żywopłotów, którym wiek sprzyja. Przy decydowaniu się na żywopłot należy wziąć pod uwagę, że potrzebuje on wiele miejsca (o wiele więcej niż tradycyjny płot) i potrzebuje kilku lat, aby zapewnić dostateczną ochronę przed ciekawskimi oraz hałasem, kurzem i pyłem ulicznym.

 

Iglaki czy tradycyjne?

 

No dobra, stawiamy żywopłot, lecz co dalej, jakie rośliny wybrać? Z reguły wybieramy same iglaste albo same liściaste.

Zalety iglaków:

  • zielone przez cały rok
  • mniej przycinania
  • szybko rosną
  • małe wymagania glebowe
  • odporne na choroby

Ogólnie iglaki są dobre dla osób, które po prostu chcą posadzić rośliny i o nich zapomnieć. Do wyboru mamy: popularne „tuje” (żywotnik zachodni), Cyprysik lawsona (Chamaecyparis lawsoniana)Cis pospolity (Taxus baccata), Świerk pospolity, Świerk serbski (Picea), Jałowiec (Juniperus), Modrzew (Larix).

 

Zalety krzewów/drzew liściastych:

  • niektóre posiadają kolce (ciernie)
  • zawiązują owoce
  • stanowią siedlisko różnych drobnych organizmów (pokarm dla ptaków i innych zwierząt)
  • ptaki chętnie zakładają gniazda wśród gęstwiny
  • liście stanowią szczelną zasłone od wiosny do jesieni
  • niektóre gatunki pięknie kwi tną

 

Dla mnie zawsze numerem jeden będą rośliny liściaste, różnorodność gatunków, ich mieszanie i tworzenie nowych kompozycji pozwala stworzyć wspaniały żywopłot. Sadzenie gatunków produkujących jadalne owoce będzie nie tylko pokarmem, który sprawi, że ptaki zagoszczą u nas w ogrodzie na dłużej, ale także będzie źródłem witamin dla ludzi. Zmielone suche gałęzie stanowią świetną ściółkę dla innych roślin. Ponadto rośliny wyposażone w kolce stanowią zaporę nie do przejścia dla człowieka bezsolidnych ubrań ochronnych.

Gatunki kwitnące: Forsycja, Żylistek, Lilak, Jaśminowiec, Tawuła, Pigwowiec, Krzewuszka, Kalina, Róża pomarszczona, Budleja. 

Gatunki z kolcami: Ognik, Ostrokrzew, Berberys, Śliwy (tarnina i ałycza), Głóg, Róża (dzika, pnąca), Jeżyna, Irga.

Z owocami: Świdośliwa, Rokitnik, Porzeczka, Śliwa tarnina, Berberys, Głóg, Pigwowiec, Cytryniec, Dereń jadalny, Jagoda Kamczacka, Pigwa, Morwa, Aronia, Bez (czarny).

Pozostałe: Grab, Buk, Suchodrzew, Laurowiśnia, Eskalonia, Ligustr, Trzmielina, Bukszpan, Pęcherznica, Śnieguliczka, Lipa, Ambrowiec, Klon polny.

 

Oczywiście gatunków jest o wiele więcej, wymieniłem tylko te, z którymi miałem „do czynienia” i które, według mnie, są warte uwagi. Trzeba pamiętać, że zywopłot wymaga opieki, trzeba go regularnie przycinać, niekiedy opryskiwać. Niestety, na dobry efekt trzeba czekać kilka ładnych lat, ale znów, czego nie robi się dla piękna… Żywopłot wielowarstwowy, zawierający mnóstwo gatunków roślin będzie wspaniałym środowiskiem dla owadów, ssaków, ptaków. Pamiętajmy, im większa różnorodność, tym zdrowszy nasz ogród. Porzućmy metal na rzecz natury, przekonajmy się, że odpowiednio gruby i zróżnicowany gatunkowo żywopłot stanowi granicę nie do przejścia, a zalety wypływające z samego istnienia roślin będą z pewnością odbijały się pozytywnie zarówno na naszym zdrowiu, jak i na zdrowiu ogrodu.

żywopłot10805774_535638646571865_1746312717936447020_n

Klasyczny żywopłot w ogrodzie Monini

Kombucha

autor: Dawid Kufel 2 listopada 2014, 64 views Ziołolecznictwo

Często przeszukuję internet w celu odnalezienia jakiegoś „skarbu” czy po prostu ciekawostki, którą być może wdrożę w swoje życie. Szukam czegoś, co poprawi w pewien sposób funkcjonowanie mojego organizmu. Jakieś dwa lata temu natknąłem się na „kombuchę”. Co to jest tzw. kombucha? Jest to organizm symbiotyczny grzybów oraz bakterii kilku gatunków, co jednak bardziej może przypominać kapelusz grzyba, wygląda jak śliski naleśnik. Nie należy się tym zrażać! Grzyb jest znany już od ponad dwóch tysięcy lat, a ludzie, których tradycją było sporządzanie kombuchy dożywali ponad stu lat. Przypuszcza się, że pochodzi z Azji, a konkretnie z Japonii.

Aby przygotować napój należy kupić bądź po prostu wziąć kawałek od osoby, która posiada takowy grzyb (wsadzić go do słoja) i zaparzyć 1l herbaty czarnej (herbata czarna, czyli najzwyklejsza herbata)pół szklanki cukru1/4 szklanki gotowego napoju oraz słój (1,5l). Zaparzamy herbatę i dodajemy cukier. Kiedy napar ostygnie przelewamy do słoja (dobrze umytego, najlepiej wyparzonego), dodajemy część napoju oraz wkładamy nasz grzybek. Słoik należy przykryć gazą bądź ściereczką, aby do grzybów i bakterii swobodnie docierało powietrze. Naczynie umieszczamy w ciemnym miejscu o temperaturze ok. 25°C. Po tym czasie wyjmujemy „naleśnik”, który prawdopodobnie dostosuje się do kształtu szyjki słoja. Grzyba dokładnie myjemy zimną wodą, następnie możemy użyć go do przygotowania kolejnej porcji napoju. Ciecz, która pozostała w słoiku przelewamy do butelek przez gazę i wkładamy do lodówki na nie dłużej niż tydzien (po kilku dniach należy go spożyć, po dłuższym czasie zacznie się robić ocet).

Przez pierwszy tydzień napój nadaje się do spożycia, jest orzeźwiający, z lekką nutą alkoholu (do 1,5% zawartości), musuje. Jest bardzo smaczny (kwestia gustu, mi smakuje). W produkcji masowej napój po kilku dniach przelewa się do butelek i pasteryzuje. Kombuchę należy dawkować stopniowo (przyzwyczajanie organizmu), gdyż nagłe spożycie większej dawki może spowodować niepożądane reakcje ustroju (szklanka napoju dziennie jest optymalną dawką).

Kombucha zawiera witaminy takie jak: C, B1, B2, B3, B6, B12, kwas foliowy (zawartość poszczególnych witamin zależy od różnych czynników, nie zawsze będzie jednakowa).

 

Zalet kombuchy jest wiele, lecz ja chciałbym przedstawić tylko te, na które udało mi się znaleźć potwierdzenie w postaci komentarzy użytkowników różnych stron.

  • oczyszcza organizm
  • wzmacnia układ odpornościowy
  • wspomaga układ krwionośny
  • łagodzi zaparacia (ogólnie usprawnia pracę układu pokarmowego)
  • pobudza metabolizm
  • redukuje trądzik i choroby skórne
  • hamuje starzenie się
  • orzeźwia, dodaje energii
  • poprawia koncentracje

Należy pamiętać o tym, że w początkowym stadium stosowania napoju z kombuchy mogą występować wysypki, nasilone zmiany skórne. Oznacza to, że grzyb działa i toksyny zaczynają „opuszczać” nasz organizm.

Zachęcam do testowania, próbowania oraz dzielenia się swoimi spostrzeżeniami oraz komentarzami w sprawie „uprawy” grzybka herbacianego.

.

źródło obrazka: http://www.mummyshapeschool.com/wp-content/uploads/2014/05/kombucha.jpg

Drzewa w ogrodzie

autor: Dawid Kufel 27 października 2014, 78 views Ogrodnictwo

Wiele osób wyobraża sobie typowy ogród w następujący sposób: „dobrze przystrzyżony trawnik, kilka krzewów, tam skalniak, tutaj ścieżka, a na obrzeżach tuje”. Przy tworzeniu ogrodu warto postawić na różnorodność z kilku powodów:

  • im większa różnorodność roślin, tym więcej organizmów zasiedli nasz ogród
  • im więcej organizmów zasiedli nasz ogród, tym mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia chorób roślin
  • im mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia chorób roślin, tym mniej środków ochrony roślin stosujemy i tym zdrowsze jest nasze otoczenie oraz my sami.

Dzisiaj chciałbym pod lupe wziąć drzewa. Małe i wysokie, iglaste i liściaste, z owocami jadalnymi i te z pozoru „niepotrzebne”. Drzewa są elementem biocenozy każdego lasu. Sadząc je w ogrodzie warto się zastanowić jaki rozmiar osiągną za kilka, kilkanaście bądź kilkadziesiąt lat. Ważnym czynnikiem w nasadzeniach jest także rodzaj gleby. Sosny idealnie rosną na podłożu suchym i piaszczystym, zaś na glinie ich wzrost jest znacznie spowolniony. Wierzba będzie rosnąć dobrze na glebach wilgotnych, klon unika gleb skrajnie mokrych i skrajnie suchych. Zaś brzoza oraz robinia akacjowa rośnie dobrze na każdym rodzaju gleb. Posiadając mały ogród warto wybrać odmiany karłowate bądź takie gatunki drzew, które po osiągnięciu dojrzałości nie dorosną do gigantycznych rozmiarów. Dysponując ogrodem o większych rozmiarach warto zastanowić się nad zestawieniem drzew iglastych i liściastych, wysokich i niskich. Taki dobór drzew pozwoli na odwiedzanie naszego ogrodu przez różne gatunki ptaków, od sikorki bogatki do dzięcioła dużego. Wsród popularnych gatunków pozwoliłem sobie wybrać kilka, które wg. mnie są warte uwagi:

  • Brzoza (Betula) – Brzozy mają w sobie coś wyjątkowego. Szum liści podczas letnich wypoczynków pod koroną tego pięknego drzewa może wprowadzić w wyjątkowy stan rozkoszowania się pięknem natury. Ponadto kora brzozy może być wykorzystana jako rozpałka, gdyż zawarte w niej substancje są bardzo łatwopalne (można do tego celu użyć nawet mokrej kory). Wiosną można z niej pozyskać pitny sok, który zawiera mnóstwo minerałów. Gałęzie znajdują zastosowanie w produkcji karmników i mioteł (które możemy równie dobrze zrobić samemu). Wybierając brzozę brodawkowatą (Betula pendula) możemy liczyć na wzrost nawet do 30m. Chcąc rozkoszować się tym drzewem warto wybrać odmianę karłowatą (Betula pendula Youngii).
  • Orzech włoski (Juglans regia) – W Polsce dostępnych jest kilka gatunków z rodziny orzechowatych (skrzydłoorzech, orzesznik), które osiągają gigantyczne rozmiary i posiadają nietypowe oraz mniej smaczne owoce od typowego orzecha włoskiego. Ja dzisiaj stawiam na ten pospolity gatunek, gdyż jesienią stanowi idealny pokarm dla ptactwa oraz dla nas – ludzi. Niestety pod orzechem niezbyt wiele roślin chce rosnąć, gdyż roślina, a szczególnie liście, zawierają substancje, które hamują wzrost innych roślin. Na wysokim orzechu można przymocować budkę lęgową dla ptaków. Dorasta do 35m (wysokość to jeden z atutów tego drzewa).
  • Jabłoń domowa (Malus domestica) – Warto zainwestować w to drzewo ze względu na jadalne owoce oraz w starych odmianach – duży rozmiar. Dla małych ogrodów wybiera się odmiany o słabszej podkładce użytej do okulizacji. Jabłka, które pozostaną na drzewie na okres zimy będą idealnym pokarmem dla większości gatunków mniejszych ptaków, a przecież chcemy ich jak najwięcej w naszym ogrodzie. Ponadto, smakołykiem dla ptactwa są także pąki jabłoni. Niestety jabłoń podatna jest na wiele chorób, ale dobierając odpowiednie odmiany, można to ryzyko zminimalizować.
  • Modrzew (Larix) – Jedyne drzewo nagozalążkowe zrzucające igły na zimę. Widok opadniętych igieł ma w sobie coś wyjątkowego, co sprawia, że jest to jedno z moich ulubionych drzew. Ponadto mnóstwo szyszek sprowadza do naszego ogrodu bardzo rzadkie krzyżodzioby oraz inne ptaki, które żywią się nasionami (m.in. szyszek – posiadają odpowiednio przystosowany dziób do tego). Ponadto szybki wzrost oraz brak negatywnej reakcji na przycinanie stanowi świetny materiał na żywopłot.
  • Klon (Acer) – Klony stanowią nieodłączny element naszego polskiego krajobrazu. Jawory, klony srebrzyste (choć to gatunek inwazyjny) oraz zwyczajne występują najczęściej. Dlaczego akurat klony? Do wyboru mamy odmiany o różnych kolorach liści (które na jesień pięknie się przebarwiają), róznych odmianach i pokrojach. Ponadto klony rosną szybko, a ich gęsta korona stanowi świetne miejsce do budowy gniazd ptaków.
  • Lipa (Tilia) – Drzewo o wielu zastosowaniach. W lipcu zbieramy kwiaty, które używamy do zaparzenia zdrowotnej herbaty. Po ścięciu jest idealnym materiałem do rzeźbienia, szczególnie przydatne do instrumentów muzycznych. Ciekawostką jest to, że z nasion lipy drobnolistnej można wytwarzać bardzo smaczny olej jadalny. Kwiaty są także miododajne, co sprowadzi z pewnością do naszego ogrodu wiele pszczół. Lipa jest drzewem długowiecznym dorastającym do 30m.
  • Miłorząb dwuklapowy (Ginkgo biloba) – Roślina niezwykle długowieczna – dożywa do 4000 lat! Dorasta do 30-40 metrów, posiada liście (a należy do gromady nagonasiennych) – jest to jedyna tego typu roślina. Uprażona nasiona są jadalne. Drewno bardzo cenne, używane do wytwarzania mebli oraz do produkcji wódki sake. Zastosowanie w ziołolecznictwie tej rośliny jest znaczące. Opóźnia starzenie się, wspomaga układ krwionośny oraz przeciwdziała skurczom. Sadząc to drzewo musimy przygotować wiele miejsca, choć rośnie wolno, po osiągnięciu dojrzałości przyrasta do ogromnych rozmiarów.

Starałem się wybierać drzewa rodzime, lecz mam słabość do niektórych gatunków, które zostały „przywleczone” zza granicy. Planując swój ogród będe na pewno uwzględniał powyższe rosliny (niektóre mam już w obecnym) w nasadzeniach. Podkreślam, że warto pamiętać o warunkach glebowych i warunkach słonecznych w miejscu, w którym będziemy daną roślinę sadzić. Warto wybierać gatunki rodzime, gdyż z łatwością zaprosimy do naszych ogródów leśnych przyjaciół: wiewiórki, bażanty, dzięcioły oraz inne, które korzystając w sposób pośredni z dobrodziejstwa drzew osiedlą się w naszej okolicy. Pamiętajmy, że inwestycja w drzewa to inwestycja na wiele lat i warto przemyśleć ten krok. Warto także wybrać, jak wspomniałem, drzewa, które posiadają różne cechy, gdyż róznorodność jednych gatunków sprzyja różnorodności innych.